Chleb – posłowie

By sim6mon

Odpowiedź na komentarz rozie’go, cytuję:

“Bardzo fajny opis. Zdjęcia też nie są złe – jakbyś nie napisał, to bym nie zwrócił uwagi w ogóle – czytelne są. W ogóle ostatnio myślimy nad pieczeniem własnego chleba, tylko to nie ma chyba ekonomicznego sensu (składniki, przygotowanie, sprzątanie, a świetna piekarnia jest w pobliżu)? Poza tym, nie przejemy, bo z tego co widzę, to wychodzą dwa normalnej wielkości bochenki… I jeszcze taką rzecz mi napisz, proszę. Jak poleży dzień-dwa i się go kroi, to raczej taki wilgotny i zbity jest, czy suchy i się kruszy?”,

miałem wpisać w polu komentarzy – ale tak się rozpisałem, że robię to w osobnym wpisie.

Masz rację odnośnie względów ekonomicznych – przepis nie pozwala upiec chleba taniej niż chleb ze sklepu, ponieważ oprócz składników pamiętać należy o zużyciu surowców i energii (prądu, gazu, wody). Co do sprzątania – wcale nie ma go tak dużo jak się wydaje.

Dla mnie pieczenie chleba ma charakter odrobinę medytacyjny. Nie można piec go w pośpiechu więc planujesz np. wieczór w domu. W czasie kiedy ciasto rośnie (a później w trakcie pieczenia) jest sporo czasu np. na doprowadzenie kuchni do ‘błysku’, lub też inne czynności które tak chętnie odkłada się na później. Poza tym, lubię kiedy widać doraźny efekt moich działań: “Oto chleb, piekłem go wczoraj – zobacz/dotknij/powąchaj/posmakuj/posłuchaj jaki chrupiący”.

Z uwagą odnośnie ‘nie przejedzenia’ takiej ilości chleba nie mogę się zgodzić. Chleb jest świeży nadal po 4-5 dniach a dopiero potem środek zaczyna obsychać. Trzymany na desce do krojenia – ‘poci’ się trochę od spodu dlatego przechowuję go w worku w chlebaku. Wtedy obsycha najwyżej kawałek w miejscu ukrojonej kromki, ale jeśli jadasz chleb na kolację i na śniadanie, ta skrajna kromka nadal spokojnie nadaje się do spożycia.

Odpowiadając na Twoje ostatnie pytanie: po 1-2 dniach nie zmienia konsystencji praktycznie wcale. Skóra od chleba praktycznie zapobiega dostępowi powietrza.

Naprawdę polecam każdemu spróbować. Już nigdy nie zmartwicie się, że nie kupiliście chleba na święta.

Tagi: ,

Dodaj komentarz